Gwarancja śniegu przez cały sezon narciarski, niesamowite trasy, zapierające dech w piersiach widoki i pensjonaty na wysokim poziomie, to argumenty przemawiające za tym aby wybrać się na narty za granicę. Nie ujmując Polsce, która również jest krajem pięknym, planując wyjazd na narty za granice zapewnimy sobie możliwość jazdy na trasach lepszych i o wiele lepiej przygotowanych niż te znajdujące się w naszym kraju. Jedną z możliwości spędzenia aktywnie czasu na nartach jest znany ośrodek narciarski „Paganella” leżący we Włoszech.
Ośrodek narciarski
„Fai Della Paganella” jest to miejscowość we Włoszech, położona w malowniczych Dolomitach, w regionie Trydent-Górna Adyga, w prowincji Trydent. Według danych statystycznych w roku 2004 gminę zamieszkiwało około 900 osób, co daje 75 os./km². Miejscowość leży niedaleko od „Trento” w sąsiedztwie „Andalo”. Miejscowości te leżą u stóp ośrodka narciarskiego „Paganella” znajdującego się w okolicach jeziora „Grada”. Ośrodek ten posiada ponad 60 kilometrów różnorodnych, długich, bardzo urozmaiconych i bardzo dobrze przygotowanych tras narciarskich. Na terenie ośrodka narciarskiego znajdują się 23 bardzo nowoczesne wyciągi narciarskie, które potrafią w ciągu 1 godziny przewieźć 2600 narciarzy i brak meczących orczyków
. Na „Paganelli” znajdują się głównie trasy łatwe i średnio-trudne. Jedną z najatrakcyjniejszych tras jest „Olympica”, która ma 5 kilometrów długości i różnicę poziomów wynoszącą 1057 metrów. Śnieg na tej trasie leży od grudnia aż do kwietnia.
Na „Paganelli” stoki narciarskie, na których można jeździć sięgają do wysokości 2125 m.n.p.m. Widok z góry jest niesamowity. Przed narciarzem roztacza się widok na szczyty „Gruppo Di Brenta” oraz na Dolomity. Początkowe stacje narciarskie znajdują się w dwóch miastach w Fai Della Paganella i „Andalo”. Stoki narciarskie nie są oświetlone, co za tym idzie nie ma możliwości jazdy nocnej na nich lub po zmroku, dlatego też wyciągi są czynne tylko do 16, później jeździ po nich obsługa i prosi o opuszczenie stoków (nieraz jechałem z takim gościem za plecami, był miły i czekał na mnie aż się zgramole z wyciągu). Podczas mojego wyjazdu w marcu 2009, warunki pogodowe były bardzo dobre, śniegu było jeszcze sporo a na stoku było bardzo mało osób. Ponadto wyjazd u schyłku sezonu ma dodatkowy argument, za „skipassa” zapłaciliśmy dużo taniej niż byłoby to w szczycie sezonu. Oczywiście nie muszę chyba wspominać, że jeden „skipass” daje możliwość szusowania po całej „Paganelli”.
![]()
![]()
Pobyt w okolicach Paganelli
W czasie pobytu w Dolomitach mieszkałem w przepięknym miasteczku „Fai Della Paganella”, z widokiem z okna na piękne Dolomity. Warunki były najlepsze w jakich było mi dane wynajmować. Ale przyznam szczerze dla osób które szukają również rozrywki po dniu na stoku polecam raczej „Andalo”, dlatego że „Fai Della Paganella” to jednak cichutka i spokojna mieścina z przysłowiowymi 2 pizzeriami na krzyż. Nie mogę się wypowiedzieć o cenach wynajmu, dlatego że wynajmowałem w „lepszej” stawce po znajomości. Nieopodal góry „Paganella” znajduję się bardzo piękne miasto „Mezzocorona”, które posiada parę ciekawych miejsc do zwiedzenia, między innymi winnice „Rotari” (wraz z degustacją
).
![]()
![]()
Dojazd.
Oczywiście wybór transportu zależy od indywidualnych potrzeb i możliwości każdego z nas. My wybraliśmy podróż samochodem. Jechały 4 osoby, 3 drzwiowym Renault Clio z nartami na dachu. Taki dojazd może nie jest najbardziej komfortowy, ale jest jednym z tańszych. Ponadto po drodze zwiedziliśmy parę miejsc, takich jak na przykład Salzburg. Drogi ( poza granicami polski oczywiście) były bardzo dobre, trzeba tylko pamiętać o winietach.
![]()
Poniżej zamieszczam parę zdjęć z Paganelli wykonanych w marcu 2009, myślę że to rozwieje Wasze wątpliwości czy warto tam jechać, czy też nie
:

Ale tam pieknie
.
Zgodzę się z przedmówca, naprawdę super widoki
.
Jadę teraz właśnie w marcu i twój “artykulik” bardzo mnie podbudował
Dzięki!! Już się nie mogę doczekać!!